Archiwum 12 listopada 2019


.....
12 listopada 2019, 22:36

 

...

Wiele osób żyje w pogoni za plastikowym marzeniem. Oczywiście...każdy ma swoje. Zostać marynarzem, lekarzem, biznesmenem, milionerem...rodzenie dwojga, trojga, pięciorga dzieci, śluby, małżeństwa... - osiągnąć sukces w społeczeństwie. Mówią - szanuj, doceniaj, pamiętaj, zostaw swój ślad, dają milion rad!!?? I jeśli coś się nie powiedzie - to jesteś przegrany, nie jesteś zdolny i nie możesz...niegodny. Życie na próżno - marzenia się załamały i wszystko straciło swój kolor...ALE, Wszystko i tak było szare...a iluzje - choć jasne, płaca za nie jest wysoka - rzeczywistość płaci za iluzje. Tymczasem życie mija. Przeszłość na zawsze pozostawia nas i nie dzwoni nigdzie indziej. My, podobnie jak nasze MARZENIA, jesteśmy zapomniani. Ale to nie znaczy, że nie marzymy o czymś - NIE! Marzenia naprawdę dają skrzydła i uczucie latania... i kolory - to jasne, niepowtarzalne kolory! Ale dążenie do tego nie powinno być ślepe i iluzoryczne. Rzeczywiście, w prawie wszystkim nie liczy się wynik, ale proces. W rzeczywistości życie to kreska na nagrobku - między datą urodzenia, a datą śmierci. A my, zapominając o niej, mijamy - mijamy wszystko. A potem się zastanawiamy - jak zwrócić czas? Życie jest drogą. Nie sam cel. Nie sam sen. A ścieżka jest jasna i ekscytująca, bogata i zawsze ciekawa. Ze zwycięstw i porażek, łez i śmiechu, miłości i nienawiści, pasji i rozczarowania. Co więcej, ta ścieżka jest piękna i różnorodna. Najważniejsze to jest robienie tego, co kochasz i kochasz, co robisz. Być blisko tego, którego kochasz i kochać tego, który jest w pobliżu. Z poważaniem, nie oszukiwać siebie. I wtedy życie nigdy nie będzie żyło na próżno...

 

https://www.youtube.com/watch?v=HMt-nAYKTN0